Jeśli chodzi o etiopatogenezę łupieżu, to w zasadzie brak nam w tej chwili jednoznacznej teorii, bo łupież pojawia się wskutek różnych zaburzeń, czasami o charakterze zewnętrznym, czasami z przyczyn wewnętrznych, ale główny sprawca łupieżu w zasadzie został rozpoznany. Większość dermatologów zgadza się co do tego, że łupież powodują grzyby – drożdżaki. Niezależnie od przyczyn wywołujących łupież to grzyby prowadzą do nadmiernej replikacji komórek naskórka i to one, bezpośrednio, powodują łupież.
Pośrednio łupież zależny jest od czynników zewnętrznych i wewnętrznych.
Zewnętrzne i wewnętrzne czynniki wywołujące łupież
Podstawowym zagrożeniem wewnętrznym jest zaburzenie równowagi organizmu. Łupież może pojawić się w efekcie osłabienia i chorób, zaburzeń hormonalnych, w alergiach, przemęczeniu i stresie. Czynnikiem ryzyka jest też zła dieta. Od wewnątrz łupieżem mogą sterować też geny (nie bez znaczenia są więc predyspozycje genetyczne).
Czynniki działające od zewnątrz to przede wszystkim nieodpowiednie kosmetyki do pielęgnacji włosów, złe nawyki pielęgnacyjne (niespłukiwanie szamponów, odżywek itp.), niewłaściwe, najczęściej nadmierne wykorzystywanie produktów i urządzeń do stylizacji włosów. Łupież mogą też wywołać (lub nasilić) czynniki atmosferyczne: zimno, gorąco, podwyższona wilgotność powietrza lub wręcz przeciwnie – powietrze zbyt suche.
A co mają do tego grzyby?
Konkretnie jeden grzyb o nazwie Malassezia furfur (dawniej używano nazwy Pityrosporum ovale). Grzyb ten jest stale obecny na skórze głowy w formie (fazie) drożdżakowatej. W normalnych warunkach nam nie szkodzi i nie powoduje łupieżu, ale wystarczy, że skóra zostanie osłabiona bądź narażona na stres (zimno, gorąco, suche powietrze bądź jakiekolwiek choroby i czynniki zaburzające pracę naszych organizmów) a drożdżak ten zaczyna się namnażać, często przechodząc nawet w groźniejszą fazę – fazę mycelialną. W efekcie skóra broni się tworząc nowe warstwy naskórka, a ten łuszczy się i odpada tworząc łupież. De facto łupież nie zawsze odpada, bo przy jednoczesnym wzmożonym łojotoku pojawia się łupież tłusty, lub łojotokowy, w którym na skórze tworzą się prawdziwe skorupy złożone ze zbitych łupieżowych łusek.
Leczenie łupieżu
O leczeniu łupieżu opowiem nieco szerzej w kolejnych postach tym razem chcę się skupić jednak na uświadomieniu Wam jednej zasadniczej kwestii: łupież nie jest defektem kosmetycznym, nie jest też efektem braku higieny, choć zaniedbania bądź błędy higieniczne mogą oczywiście odbić się na kondycji skóry głowy. Łupież jest ściśle uzależniony od aktywności grzybów obecnych na skórze, w ostrych postaciach łupieżu konieczne jest więc stosowanie leków tj. szamponów przeciwgrzybiczych, w przeciwnym razie skazujemy się na przegraną. Podstawą udanej kuracji jest więc dobry, leczniczy szampon przeciwłupieżowy.
Możemy posiłkować się oczywiście zwykłymi szamponami, jednym z takich produktów jest popularny Head & Shoulders. Pamiętajmy jednak, że jego działanie opiera się na dostarczeniu skórze i włosom odpowiedniej ilości cynku, który przywraca równowagę, nie usunie jednak drożdżaków. Jeśli organizm jest na tyle silny by mógł sobie z nimi poradzić aktywny cynk wystarczy, jeśli nie – konieczna jest kuracja i zastosowanie leków.
Zapobieganie łupieżowi
Łupieżowi można w pewnym sensie zapobiegać. Na pewno pomoże nam dbałość o kondycję włosów i skóry głowy i dostarczanie im wszystkich niezbędnych składników odżywczych i ochronnych od zewnątrz (z kosmetykami), oraz od wewnątrz czyli razem ze zjadanymi pokarmami.
Dobrze zrobią nam witaminy z grupy B. Najbogatszym źródłem tych witamin są drożdże, ale uwaga: przed spożyciem należy je sparzyć, a najlepiej wykorzystać w kuracji drożdże piwne. Doskonałe są też jaja i kapusta (źródła witamin i niezbędnej włosom siarki. Oczywiście każda witamina i każdy minerał nie pozostają bez wpływu na włosy, toteż dla włosów i dla zwalczenia łupieżu powinniśmy przede wszystkim zadbać o dobrze zbalansowaną dietę.